Friday, 21 September 2012

To działa!

Dieta 3D Chili działa na mnie świetnie.
Schudłam już 3 kg (mimo, że nieraz zjadłam coś innego niż powinnam, bo nie mogłam być w domu na czas). Zauważyłam też, że dieta nie używa praktycznie żadnych produktów "light" (oprocz mleka 0,5% do kawy i serka  kanapkowego light) z czego jestem niezmiernie zadowolona. Wszystkie jogurty, maślanki, kefiry, sery i produkty mięsne są po prostu 'full fat' :)

A tu coś na temat:

Przed tą dietą tkwiłam na posiłkach low fat przez ponad 2 miesiące (pomijając też wcześniejsze pobyty na diecie Weight Watchers - sam pomysł tej diety jest spoko i wszystko byłoby ok, gdyby firma nie produkowała masy różnego typu gotowej żywności, które są pełne jakichś dziwnych składników, których pochodznia nie jestem w stanie się domyślić), ćwiczyłam 1 godzinę prawie codziennie (ćwiczenia kardio i siłowe), bez ŻADNEGO skutku.  Teraz ćwiczę ok. 1-2 razy w tygodniu i chudnę super ;)
Moim największym błędem jest jedzenie późnym wieczorem (coś czego nie można robić na tej diecie ;)). Zdażyło mi się to wczoraj, ale dzisiaj będę już grzeczna ;).
Pozdrawiam.

Thursday, 13 September 2012

Czwarty dzień na diecie 3D Chili

 Dziś rano waga pokazała 1,1kg mniej. I to nie woda uciekła z mojego organizmu tylko tłuszcz - ku mojemu zaskoczeniu! Tłuszczu mam 0,5% mniej, a wody 0,7% więcej! W 3 dni!

 Co do jadłospisu jestem dość zadowolona, ale w niektórych przepisach brakuje dokłądnych instrukcji (może to dlatego, że mogę sama zadecydować jak co dokładnie przyrządzić?) co może być dezorientujące dla osób, które nie gotują zbyt często ;)
 Mam jeszcze kilka zastrzeżeń co do ilość=gramy. Może dlatego, że w UK mamy mniejsze warzywa? Np. zamiast dwóch pomidorów musiałam użyć trzech, żeby gramy mi się zgadzały.
  Brakuje mi trochę cukru. Ale myślę, że użycie słodzika nie skończyłoby się niepowodzeniem. Chciałam jednak zacząć odżywiać się zdrowo, w całym znaczeniu tego słowa, więc słodziki odpadają również. Ewentualnie zostaje Stevia.
 Pomijając to wszystko, dieta działa i nie jest mi na niej źle. Może jest mi teraz trochę łatwiej, bo mój M wyjechał na tydzień i nie ma kto jeść pizzy na moich oczach ;) Myślę jednak, że i to przeboleje, bo efekty jednak są, więc nie poddam się dopóki nie skończę całych 28miu dni.
źródło: internet


Pozdrawiam :)

Monday, 10 September 2012

Dieta 3D Chili

 Zastanawiałam się przez dobrych kilka dni czy zainwestować w tę dietę no i w końcu wczoraj kliknęłam i kupiłam. W internecie nie mogłam znaleźć żadnych sensownych informacji, a (całe 2!) blogi, na ktorych jest coś więcej, wydają się sponsorowane (nie piszę, że są).
 Można też trafić na dziwne komentarze, które mogą porządnie zniechęcić. Na szczęście zaryzykowałam i mogę powiedzieć, że wszystko jest ok. Wersja elektroniczna diety pojawiła się w mojej skrzynce e-mailowej natychmiastowo. Wersja drukowana wysyłana jest na następny dzień roboczy. Zobaczymy kiedy do mnie dojdzie, mając na uwadze, że mieszkam w UK.
 Dziś jest mój pierwszy dzień i mogę powiedzieć, że nie jest tak źle. Przeszłam już kilka dziwnych diet w życiu, były też te normalne i sensowne. Wydaje mi się, że ta dieta jest jedna z tych sensownych. Może niektóre dania nie powalają i niektóre przyprawy są okrutne na surowo (grejpfrut ze startym imbirem?!), ale na szczęście wszystko da się zastąpić ;) (tzn. zjeść danie z innego dnia) Dzisiejszy obiad był super. Porcje ogólnie są dosyć spore, więc nie ma problemu z głodem.
To tyle na dzisiaj :)